Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 stycznia 2019

Jesienne Podsumowanie

recenzje książek

Witajcie w nowym roku!
Ponieważ działalność na blogu rozpoczęłam dopiero pół roku wcześniej, nie pojawiały się tu najrozmaitsze zestawienia powiązane z końcem roku. Wyzwania wymyślam sobie na bieżąco i wyglądają trochę inaczej niż lista zadań. Ale oczywiście materiał do streszczenia ostatnich miesięcy jest, i właśnie z niego skorzystam, dzieląc się z Wami trochę inną perspektywą na recenzowane na 'za zamkniętymi okładkami' książki.

Na początek...
Nowela, po której spodziewałam się mniej, niż otrzymałam

recenzje książekChodzi tu znany wielu osobom ze szkoły, „Mendel Gdański”. Dzisiaj w Polsce to właśnie w największych miastach wszelkiego rodzaju różnorodność wtapia się w tłum barwnych mieszkańców, ludzi o rozmaitych pasjach i różnym pochodzeniu. Maria Konopnicka natomiast przedstawiła, jak ponad sto lat temu nawet w większych skupiskach ludności, odmienność spotykała się z agresją. Pod względem uświadamiania, do czego prowadzi brak tolerancji, przypomina mi opowiadanie „Tajemnica Brokeback Mountain” Annie Proulx.


 
Utwory, które mocno wiążą się z ludzką psychiką

recenzje książekEdgar Allan Poe, uznany za twórcę gatunku noweli kryminalnej, tworzył przede wszystkim dzieła, które pełne były uczuć, a lęki człowieka odzwierciedlone były w namacalnych koszmarach. Nie inaczej dzieje się w utworze „The Black Cat”. Zaskakujący wulgarnością portret człowieka, który w agresji znajdował drogę dla ujścia emocji... i ten piękny język!



And then there were none - Ten little Indians  


Agatha Christie, mimo tworzenia powieści bardzo krótkich, w „And then there were none” ciekawie przedstawiła zachowania ludzi, kiedy ci zaczynają czuć, że są w potrzasku, a ich życie w niebezpieczeństwie.






Tam, gdzie bohater próbuje znaleźć własną tożsamość


recenzje książek

 


Haruki Murakami w „Tańcz, tańcz, tańcz” tworzy dla swojego bezimiennego bohatera sytuację trudną, w której aby do czegoś dojść, długie miesiące trzeba gonić dziewczynę z hotelu Delfin. To była dziwna, abstrakcyjna powieść, pełna oryginalnych postaci i muzyki, utrzymana w hawajsko-japońskim klimacie.
  





 „The Catcher in the Rye” oferuje nam świetną narrację i przedstawienie 'zawszonego' świata przez kłamliwego szesnastolatka. Idol wszystkich młodych buntowników...

Powrót do gatunku Young Adult, który spowodował, że czytanie lekkiej literatury w celu regeneracji znowu zaczęło wchodzić dla mnie w grę

recenzje książek


Chodzi tu o „Art and Soul” Britainny C. Cherry, o której nie wypowiedziałam się szczególnie pozytywnie ze względu na styl autorki, miły, ale pełen powtórzeń i drobne luki w fabule. Jednak to ciepła książka, jakiej w pewnym okresie potrzebowałam. Ani nie odradzam, ani nie zachęcam, ale wiem, że poza tym czytelnicy dobrze ją odebrali.





Dawka humoru w polskiej klasyce...
...czyli coś spotykanego stosunkowo rzadko, przynajmniej w tak czystej postaci. Gabriela Zapolska była co prawda aktorką, ale szczególnie sławna stała się za sprawą „Moralności pani Dulskiej”. Trafne ujęcie tego, co człowiek jest w stanie zrobić, aby widziano go z dobrej strony, podkreślone przez cieszące czytelnika riposty syna Dulskich.


za zamkniętymi okładkami recenzje książekrecenzje książek


O lękach, ale w odsłonie fantastycznej, czyli kiedy pomagają nam lub gnębią nas złe stwory

Jarosław Grzędowicz to pisarz o bogatej wyobraźni, co dobrze obrazuje jego zbiór pięciu opowiadań „Księga Jesiennych Demonów”. Dobrze się w tej książce mają nie tylko pomysły, ale również ujęcie myśli i przeżyć bohaterów. Z chęcią sięgnę po inne zbiory opowiadań tego autora.



 

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest postrzegać świat bez pomocy obrazu? Na Niewidzialnej Wystawie, która znajduje się w kilku europejskich miastach, w tym w Warszawie, możecie wziąć udział w eksperymencie uświadamiającym, jak na otoczenie patrzy osoba niewidoma. W październiku pisałam o swoich doświadczeniach po odwiedzeniu wystawy.



 
za zamkniętymi okładkamiW listopadzie po raz ósmy odbyły się w Łodzi targi książki. Kameralne, bez tłumów, z dosyć małą ilością wydawców, dzięki czemu miłośnik książek nie czuje się tak przytłoczony, jak na większych targach. Ponieważ udało mi się znaleźć sporo ciekawych pozycji, chciałam uświadomić czytelników bloga o istnieniu takiego  wydarzenia i, oczywiście, podzielić się tym, co wydziobałam w targowych stosach.




Na koniec chciałabym się z Wami podzielić moimi ulubionymi cytatami spośród przytoczonych w jesiennych recenzjach. Co jest w stanie lepiej zachęcić do przeczytania książki niż dobry cytat?
Życzę Wam udanej czytelniczo zimy!



„What really knocks me out is a book that, when you're all done reading it, you wish the author that wrote it was a terrific friend of yours and you could call him up on the phone whenever you felt like it. That doesn't happen much, though. I wouldn't mind calling this Isak Dinesen up. And Ring Lardner, except that D.B told me he's dead.” - J.D. Salinger, „The Catcher in the Rye”



„A przestań się malować, bo wyglądasz jak kamienica odnowiona na przyjazd cesarza.” - Gabriela Zapolska, „Moralność pani Dulskiej”



„Wyglądasz bardzo zdrowo. Opalenizna jest czarująca. Wyglądasz jak duch café au lait. Ładnie byś wyglądała z jakimiś fantazyjnymi skrzydełkami na plecach i łyżeczką na ramieniu. Duch café au lait. Gdybyś została stronniczką café au lait, nie dorównałyby wam mocca, brazylijska, kolumbijska i Kilimandżaro razem wzięte. Na całym świecie ludzie piliby café au lait. Świat byłby zauroczony café au lait. Twoja opalenizna jest tak czarująca." - Haruki Murakami, „Tańcz, tańcz, tańcz”



„Na co un obcy ma być, na co ma obcym się robić, kiedy un i tak swój? Pan dobrodziej myśli, co jak tu deszcz pada, to un żyda nie moczy, bo żyd obcy? Albo może pan dobrodziej myśli, co jak tu wiatr wieje, to un pisakiem nie sypie w oczy temu żydowi, bo żyd obcy? Albo może pan dobrodziej myśli, że jak ta cegła z dachu leci, to una żyda ominie, bo un obcy?[...] Nu, a jak noc jest na miasto, to una i na żydów jest, to i na żydów wtedy nie ma słońce!” - Maria Konopnicka, „Mendel Gdański”
   

czwartek, 6 września 2018

Podsumowanie Letnie z Pistacją

Na wakacyjne miesiące od strony czytelniczej złożyły się dla mnie dobre, jednak bardzo różniące się od siebie książki. Były okresy upałów, ale także deszczu, były książki dobre i takie, które długo się pamięta. 

Oto krótkie przypomnienie książek recenzowanych w lipcu i sierpniu: 

Książki najbardziej poruszające:

Norwegian Wood, która mówi o tożsamości japońskich nastolatków, kiedy w ich świat coraz bardziej wkraczała kultura Zachodu. Dobra książka, która niestety w którymś momencie się kończy.

Ścieżki północy, czyli dzieje jeńców podczas niewolniczej pracy w Birmie. Dobrze opracowane tematy miłości, wojny, śmierci i sprawiedliwości.
Pragnienie i przedstawiona w nim historia małej Aborygenki - wszystko oparte na prawdziwej historii. Smutno czytać.



Książki z makabrą w tle

Straszący na pewno okazał się komiks Sandman. Zabawa w ciebie, część I.



Książki przeczytane po angielsku

Northern Lights to z pewnością książka nie tylko dla młodzieży, w dodatku ten klimat - śnieg, mróz, niedźwiedzie, gonienie za ukrytym światem...



Książki, w których wystąpiły zwierzęta

Prześmieszny Triumf owiec - świat widziany oczami kłębiastych kulek naprawdę zaskakuje.

Northern Lights ze swoją niezwykłą armią, wcale nie składającą się z ludzi.






Książka, którą najciężej się czytało

Sto lat samotności - stosunkowo ciężko, choć na pewno warto. Powieść dziwna, z wojną w tle, kolumbijski klasyk, w którym wielu czytelników się zakochało. Mam jednak wrażenie, że ten autor nabierze dla mnie więcej głębi dopiero przy drugim spotkaniu, a czekająca na mnie Miłość w czasach zarazy okaże się czarująca.


                                          Książki wstrząsające


Znowu Ścieżki północy, ponieważ naprawdę trudno się czyta o chorobach ludzi, które w dodatku łatwo by było ominąć, gdyby utrzymywano higienę - jednak dla kogo ma znaczenie śmierć człowieka stojącego po wrogiej stronie barykady?

Pragnienie przedstawiające losy młodej Aborygenki w rękach kolonialistów, w dodatku historia oparta na faktach.

Polska odwraca oczy. To było czytanie o sprawach, w które ciężko uwierzyć.


                                       Książki z najciekawszymi postaciami

Sandman. Preludia i Nokturny - bardzo spodobała mi się postać Sandmana; z pozoru groźną istotę, zajmującą się snem, czyli czymś będącym kwestią wielu tajemnic, odmalowano jako osobę wrażliwą.

Norwegian Wood, za przedstawione indywidualności.

Według mnie najlepsza z recenzowanych książek

Nie jest to dla mnie wybór oczywisty, ale też nie wielkie zaskoczenie: Ścieżki północy.






W sierpniu ukazał się również post dotyczący ekranizacji tekstów, skupiający się na ekranizacji opowiadania Gaimana Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach.

Dzisiejsze zdjęcie postu sponsorowała kocica Pistacja.